#36: Theresa Monsour – Czyste cięcie, część pierwsza
Tchnienie Grozy #36: Theresa Monsour – Czyste cięcie, część pierwsza [ 51 min; 48 MB ]
W tym odcinku prezentuję Wam początek thrillera Theresy Monsour wydawanego w Polsce przez wydawnictwo Aurum.
Jeśli chcecie otrzymać książkę wystarczy skomentować ten odcinek i wysłać mi prywatną wiadomość z danymi do wysłania przez forum pod adresem forum.tchnieniegrozy.p. Książkę wylosuję spośród zgłoszeń i ogłoszę w kolejnym odcinku.
Nadal jest jeszcze jedna książka Lewandowskiego! Więc nadal mamy dwie książki do wygrania.

Czyste cięcie
2009
18
gru
- Autor: Jacek o godz. 10:35
- Permalink for this entry
- Kategoria: Bez kategorii
- Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu
- Adres TrackBack

Już jestem po wysłuchaniu aktualnego odcinka. Bardzo zachęcający do sięgnięcia po „pełną wersję: książki
Świetny odcinek! Jacku, bardzo się cieszę iż powstają nowe odcinki Tchnienia Grozy, to taka mała odskocznia od rzeczywistości.
Tchnienie byłoby dobrym materiałem do badań socjologicznych, z pewnością ma wielką słuchalność, ale z jakiegoś niezrozumiałego powodu feedback jest wyjątkowo mizerny…
Nawiązując do odcinka, thriller to coś zupełnie nowego w Tchnieniu (chyba, o ile o czymś nie zapomniałem). Wprawdzie treść książki mi się podoba, ale od lovecraftowych początków nieco odstaje.
Odcinek w moim odczuciu średniawy. Wynika to pewnie z tematu opowiadania / książki który mnie osobiście (z kilkoma wyjątkami) średnio się podoba. Na końcu czułem pewien niedosyt :/
Taj jak Pustelnik napisał, „…od lovecraftowych początków nieco odstaje.”
Już długo tu nie zaglądałem, trzeba nadrobić kilka zaległości
a co do opowiadania to nieźle się prezentuje
Erotyka, przemoc, klimat
To lubię
Uwielbiam ten podcast, i z wielką niecierpliwością czekam na następny odcinek! Choć przyznam że najbardziej interesują mnie powieści lovecrafto-podobne
bardzo podobał mi się też Trumniarz i Bobok! Najchętniej przesłuchałbym czegoś w ten deseń
Jesteś ekstra, i odwalasz wspaniałą robotę!
Dość długo wstrzymywałem się z odsłuchaniem tego odcinka, czekając na dobrą, późną porę i ochotę – te wyjątkowe okoliczności wydarzyły się wczoraj i – mimo prawie-że-godzinnego odcinka – czas minął szybko. Z niecierpliwością czekam na więcej, choć nie ukrywam, że opowiadania mieszczące się w jednym-dwóch odcinkach w całości byłyby lepsze, ale jak się nie ma tego, co się lubi, to się lubi, co się ma.
Kolejna interesująca historia – szkoda, że będzie tylko kilka rozdziałów.